Co maluje wówczas Rouault, który właśnie do roku 1912 rozwija swój cykl clownów, nvd/.iów i prostytutek, co Chagall, który w 1910 przybywa do Paryża, co llonnard, który w 1912 kupuje sobie domek na wsi, co Utrillo? A co się l/irjc poza Europą? W roku 1913 odbywa się w USA sławna wystawa, Armory Show, która zamorskiej publiczności pokazuje po raz pierwszy iirtyHtów takich, jak czołowi kubiści, jak Kandinsky, jak Marcel Duchamp (ylniinc jego płótno Akt schodzący po schodach, 1912, gdzie pięć kolejnych luz ruchu zahacza o siebie w geometrycznym, kubistyczno-futurystycznym ytmio), jak rzeźbiarze Brancusi i Archipenko. W roku 1912 rodzi się w Stanach Jackson Pollock, taszysta numer jeden in spe. Wybitny historyk architektury, Nikolaus Pevsner, pisze: „Nieprzebyta In.! otchłań między Pollockiem a Miesem van der Rohe lub nawet Nervini." Chce przez to powiedzieć, że malarstwo i architektura idą odmiennymi drogami. Ale może za mało [pamięta o chronologii. Kiedy ^jdzi H Pollock, wszyscy niemal czołowi architekci naszych czasów są mło-il/i. nic już dorośli: Nervi, Mies van der Rohe, Neutra, Le Corbusier, (iiu|.ins, Wright... Właśnie czasy „Błękitnego jeźdźca", kubizmu, fu-iiiiy/.mu i pączkującej abstrakcji uczą ich patrzeć, formują ich wyobraźnie.
Każde zjawisko w historii kultury przełomowe jest tak złożone, tyloma korzeniami - choćby było rewolucyjne - wrasta w przeszłość, tak wiele odgałęzień wyciąga ku przyszłości, że nie sposób opisać takie zjawisko wyczerpująco, jednoznacznie i ostatecznie: domaga się ono wciąż nowych analiz i interpretacji, a wszelkie przesunięcie punktu widzenia ujawniać będzie nowe aspekty owego zjawiska, odmienne jego powiązania, różne składniki struktury. Tak właśnie jest z kubizmem: nic dziwnego, że w świecie wciąż mnożą się prace o nim. | |
|